Około godziny dwudziestej
Afrykańskie lasy |producent okien |Fotka

„Około godziny dwudziestej dotarłem do gajówki Grabnik, gdzie mieścił się sztab 11 DP. Zatrzymałem się tam przez dłuższy czas, aby poinformować pułkownika PrugaraKetlinga o powstałej sytuacji i wydać mu rozkazy do boju, jaki oczekiwał nas w dniu następnym.
Pamiętna odprawa odbyła się w zatłoczonej i dusznej izbie, przy świetle paru świec, w nastroju pełnym skupienia. Z ciężkim sercem informowałem o prawdziwym położeniu tych dzielnych ludzi, podnieconych radośnie odniesionym niedawno sukcesem, pewnych, że za dzień lub dwa oglądać będą ulice tak już bliskiego a drogiego wszystkim miasta.
Wszystkie głowy schyliły się nad mapą rozpostartą na stole, dziesięć par oczu patrzyło na mnie pilnie i z uwagą. Nie padło ani jedno słowo wątpliwości lub sprzeciwu, gdy zobrazowawszy sytuację 38 rezerwowej DP, tłumaczyłem, jakiej ofiary wymaga od nas poczucie koleżeństwa, solidarności i żołnierskiego obowiązku. Jedynie w chwili, gdym dawał rozkaz o przedłużeniu odcinka dywizji poza szosę janowską aż do drogi Mołoszkowice — Grabnik włącznie, pułkownik PrugarKetling uczynił krótką uwagę o słabych stanach liczebnych jego oddziałów. Uwaga ta była aż nadto słuszna, ale odpowiedzieć na nią mogłem jedynie wyrazami wiary w żołnierzy 11 dywizji piechoty. Wiarę tę miałem naprawdę, a cały przebieg odprawy wzmocnił szacunek, jaki żywiłem dla żołnierskiej postawy dywizji i jej dowódcy.“(1)



bezpiecznie wynająć |spinki do mankietów |program dla firm symfonia