mała architektura |zieleniec hotele |Kominki
„— Przyjacielu — mówił wciąż łagodnie Balsamo — zaśpiewaj mi piosenkę, którą śpiewają robotnicy w Batz, powracając wieczorem do domu po całodziennej pracy przy soli.
Słychać było chrobot piły przesuwającej się po kości.
Na wezwanie Balsamo chory uśmiechnął się i zaczął śpiewać, melodyjnie, powoli, w uniesieniu, jak poeta lub kochanek.
Noga upadła na łóżko, a chory jeszcze śpiewał.
DUSZA I CIAŁO
Wszyscy patrzyli na pacjenta ze zdziwieniem, na lekarza z podziwem. Byli tacy, którzy utrzymywali, że obydwaj są obłąkani.
Marat powiedział o tym na ucho hrabiemu Balsamo.
— Strach pozbawił nieboraka rozumu, dlatego .nie cierpiał.
—Nie sądzę — odparł Balsamo. — On nie tylko inie zwariował, ale pewny tego jestem, że gdy go zapytam, poda nam dzień swojej śmierci, jeżeli ma umrzeć i powie, jak długo trwać będzie jego rekonwalescencja, jeżeli ma powrócić do zdrowia.
Marat był teraz gotów przychylić się do opinii wszystkich" i uwierzyć, że Balsamo jest takim samym szaleńcem jak pacjent.
Tymczasem chirurg spiesznie przewiązywał arterie, z których krew lała się strumieniami.
Balsamo wyjął z kieszeni flaszeczkę, wylał kilka kropel na szarpie i podając chirurgowi prosił o ich przyłożenie do arterii.“(9)
Pościel satynowa |NOD |Jarosław w sieci
„— Przyjacielu — mówił wciąż łagodnie Balsamo — zaśpiewaj mi piosenkę, którą śpiewają robotnicy w Batz, powracając wieczorem do domu po całodziennej pracy przy soli.
Słychać było chrobot piły przesuwającej się po kości.
Na wezwanie Balsamo chory uśmiechnął się i zaczął śpiewać, melodyjnie, powoli, w uniesieniu, jak poeta lub kochanek.
Noga upadła na łóżko, a chory jeszcze śpiewał.
DUSZA I CIAŁO
Wszyscy patrzyli na pacjenta ze zdziwieniem, na lekarza z podziwem. Byli tacy, którzy utrzymywali, że obydwaj są obłąkani.
Marat powiedział o tym na ucho hrabiemu Balsamo.
— Strach pozbawił nieboraka rozumu, dlatego .nie cierpiał.
—Nie sądzę — odparł Balsamo. — On nie tylko inie zwariował, ale pewny tego jestem, że gdy go zapytam, poda nam dzień swojej śmierci, jeżeli ma umrzeć i powie, jak długo trwać będzie jego rekonwalescencja, jeżeli ma powrócić do zdrowia.
Marat był teraz gotów przychylić się do opinii wszystkich" i uwierzyć, że Balsamo jest takim samym szaleńcem jak pacjent.
Tymczasem chirurg spiesznie przewiązywał arterie, z których krew lała się strumieniami.
Balsamo wyjął z kieszeni flaszeczkę, wylał kilka kropel na szarpie i podając chirurgowi prosił o ich przyłożenie do arterii.“(9)
<<<< Witają się i cieszą
| „Porządny pracownik różni >>>>
Pościel satynowa |NOD |Jarosław w sieci